P.C. Cast + Kristin Cast – „Naznaczona

P.C. Cast + Kristin Cast - "Naznaczona

P.C. Cast + Kristin Cast - "Naznaczona

W końcu się zebrałam do opisania mojej kolejnej książkowej przygody z wampirami. „Naznaczona” to jedna z kilku części „Dom nocy” napisana przez córkę i matkę. Jest to druga książka w moich rękach tych autorek i szczerze się nie zawiodłam.

Zoey to na pozór zwyczajna nastolatka borykająca się ze standardowymi problemami młodego pokolenia.  Dzieli szkolną monotonię a szarość życia codziennego. Pewnego dnia zostaje „Naznaczona”. Jej świat obraca się do góry nogami. Zostaje potępiona przez rodzinę i musi udać się do Domu Nocy. Tylko tam może przejść przemianę w dorosłego wampira. Jednak sama przemiana niesie ze sobą możliwość śmierci. Nastolatka oszołomiona ostatnimi wydarzeniami za wszelką cenę pragnie dostosować się do nowego otoczenia. Odkrycie swojej niezwykłości przysparza jej wielu wrogów.  Pomiędzy strachem a zafascynowaniem pojawia się Erik. Jeden z najprzystojniejszych wampirów, który  staje się jej jedynym sprzymierzeńcem.

Książka jest „lekka” i „przyjemna” no i na pewno wciągająca. Historia niezwykłego świata i pomieszanej z nim zwyczajnej nastolatki intryguje i zachęca do czytania.  Z braku czasu czytanie z mojej strony znacznie się przedłużyło. I  zapewnić mogę, że nie jest to wina „nudnej” książki.

P.S Mam nadzieję, że na tym się nie skończy chociaż nie wątpię że w najbliższym czasie w rękach będę miała same maturalne testy, lektury, notatki….

Reklamy
Opublikowano To co tak na prawdę nie ma znaczenia! | Dodaj komentarz

?? !!

Coś nie daje mi spokoju. Przez ostatnie kilka dni męczą mnie nieznośne myśli. Już właściwie sama za sobą nie nadążam. Nie dość, że choroba mnie powaliła na kolana to jeszcze męczę się psychicznie – co w moim przypadku jest gorsze od zmęczenia fizycznego. Nie ma osoby, która w pełni by mnie rozumiała, której mogła bym w 100% zaufać i wygadać się jak księdzu na spowiedzi. Zdezorientowana sama już nie wiem co dla mnie jest ważniejsze, co powinno stać na 1 miejscu. Nie ma osoby, która by mnie wspierała była mi bratnią duszą. Niektóre sytuacje totalnie mnie przytłaczają a mimo to muszę sama się ze wszystkim uporać. Ludzie dookoła myślą, że wszystko jest naturalnie ok. Nikt nie ułatwia mi życia, każdy wciąż myśli tylko o sobie. Chciała bym mieć w sobie tyle siły żeby to wszystko przetrwać bez niczyjej pomocy. Z pozoru jest dobrze, jednak w środku coś we mnie pękło. Myśl o przyszłości dziwnie mnie niepokoi a jeszcze bardziej niepokoi mnie to, że jestem z tym wszystkim zupełnie sama. Jest mi ciężko, po prostu nie daje sobie już rady. Moja psychika odmawia mi posłuszeństwa. Chciała bym wyjechać i zostać na jakiś czas zupełnie sama by móc wszystko sobie poukładać. Zastanowić się nad własnym życiowym celem. Póki co muszę brnąć w to co przyniesie kolejny dzień. Bez wytchnienia muszę przyklejać do twarzy uśmiech i być twarda.  Mam tylko nadzieję, że któregoś dnia coś się zmieni. Chciała bym żyć tak jak sobie wymarzyłam. Być niezależną, szanowaną i kochaną. Móc kochać.   Teraz pozostaje mi tylko czekać i mieć nadzieję…..

Opublikowano To co tak na prawdę nie ma znaczenia! | Dodaj komentarz

Szara codzienność.

Bardzo dawno mnie tu nie było… Brak czasu takie właśnie jest moje aktualne uzasadnienie nieobecności.  Właściwie to zastanawiałam się czy coś napisać czy po raz kolejny sobie odpuścić, ale zebrałam się w sobie i oto jestem.    Jak chyba każdy zauważył wakacje zostały pożegnane na dobre… Niektórych to cieszy a niektórych nie Ja to chyba jestem gdzieś po środku. Fajnie było się pobyczyć 2 miesiące dosłownie nic nie robiąc, ale ileż tak można. Plusem za zakończeniem wakacji z mojej strony jest to, że już nie długo będę miała szkołę daleko za sobą. Byle do kwietnia. Odnośnie szkoły to napiszę, że wszystkiego bym się spodziewała ale nie tego co zastałam po powrocie z wakacyjnego lenistwa. Ludzie bardzo szybko się zmieniają (niestety). A że nauczyciele to też ludzie więc ich też się to tyczy. Wszędzie tylko MATURA…. MATURA….. MATURA… a pomiędzy gadaniem o maturze jest gadanie o studniówce co dla mnie już też staje się męczące. Postanowienie moje z tamtego roku szkolnego jest nadal aktualne. Nie udzielam się w sprawy organizacyjne. Fakt faktem coś tam do powiedzenia chce mieć chyba jak każdy, ale nie przesadnie. Koniec o szkole. Teraz coś na temat pracy. Aktualnie to dzwonią i mówią „Przyjdź do pracy” a ja odpowiadam jak automatyczna sekretarka ” Sory ale mam szkołę”. Nooo! Booo! jak ja miałam czas na pracę to nikt nie dzwonił. Coś tam kelneruję na weekendy, ale to takie palcem na wodzie pisane. Jak ja mam ochotę popracować albo wiem że kasa jest mi potrzebna to P. Kierownik nie zadzwoni, ale jak ja mam plany to telefon jest. To jest właśnie ŻYCIE .    Dość o pracy. Coś o prywacie będzie.   No i tu nie wiele się zmieniło. Włoszka wróciła na dłuższe wakacje. A niech i ona sobie odpocznie jestem jak najbardziej na TAK.  Blondynka wróciła. Na szczęście odważyłam się na nowo zaryzykować kolejne farbowanie i jestem z tej decyzji dumna. Odnowiły się kontakty z (zapomnianymi) niektórymi osobnikami. Czy się cieszę?? Sama nie wiem. Może tak, może nie… Nie potrafię się teraz co do tego określić.  W każdym razie źle nie jest. Inni mają gorzej i nie narzekają.  Pewnie będzie tyle pisania… Tematy się pokończyły.

P.S „Naznaczona” – już bliżej niż dalej do końca. (+)

Opublikowano To co tak na prawdę nie ma znaczenia! | Dodaj komentarz

Krótko, ale na temat.

Buu!! Tylko faceci potrafią mi tak ciśnienie podnosić!! Aczkolwiek do dzisiejszego skoku przyczyniła się też pewna młoda DaMa. Tak właśnie to jest jak się nie ma dla siebie odpowiedniego zajęcia. Kurczę! Czytaj dalej

Opublikowano To co tak na prawdę nie ma znaczenia! | Dodaj komentarz

Cała prawda o myśleniu facetów .

No nie mogę się powstrzymać. Muszę to sobie tu zamieścić by w wolnych chwilach móc do tego wracać. Bo przecież to tak wiele tłumaczy :)

Opublikowano To co tak na prawdę nie ma znaczenia! | Dodaj komentarz

Marzenia a życie codzienne.

Kryzys wieku średniego? Niestety tak tego nazwać się nie da bo jestem na to jeszcze za młoda. Czas przemyśleń, zawirowań emocjonalnych? Niee…. To też nie za bardzo mi pasuje. Chociaż „Czas przemyśleń” może i ma miejsce w moim obecnym życiu. Każdego dnia pragnę sobie wyobrazić jak będzie wyglądało moje życie za kilka lat. Ale każdego dnia wydaje mi się to co raz trudniejsze…. Czytaj dalej

Opublikowano To co tak na prawdę nie ma znaczenia! | Dodaj komentarz

„Świat nocy III ” – L.J.Smith

"Świat nocy " - L.J.Smith

"Świat nocy " - L.J.Smith

Skończyłam.  Kilka dni przerwy w czytaniu sprawiło, że książka została dokończona dopiero dnia dzisiejszego. Coś na temat samej książki. Zaczęłam dziwnie od końca bo to jest część trzecia, ale innej niestety nie dostałam. I teraz wcale nie żałuję. „Świat Nocy III” okazał się czymś niewiarygodnie nudnym.  Autorka podzieliła książkę na III części – III osobne opowiadania na tej samej podstawie. Zmieniają się tylko imiona bohaterów, okoliczności i miejsce akcji.  Wszystko kręci się wokół „Pierwotnych mocy” , przepowiedni, czarownic, zmiennokształtnych i wampirów. Większości się spodziewałam mam na myśli wampiry, czarownice i zmiennokształtnych, ale mimo wszystko się zawiodłam. Po przeczytaniu pierwszej opowieści – „Łowczyni” byłam w niebo wzięta. Czytając drugą ” Czarny Świt”  zaczęło mi coś nie pasować a przy końcówce dopatrzyłam się masy podobieństw do „Łowczyni”. Część trzecią „Światło nocy” siłą woli dokończyłam a tak na prawdę już sam początek mnie odpychał. To jak połączenie części pierwszej i drugiej z innymi bohaterami. Jednym słowem nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Patrząc na objętość książki miałam nadzieję, że będzie to dzieło nie tyle ciekawe co wciągające. Ogólnie to nie polegam na zdaniu innych dlatego wybierając tę książkę nic na jej temat nie wiedziałam i to mnie pewnie zmyliło. Może bardziej zmyliła mnie znana autorka. L.J. Smith jest nie tyle autorką tej nie udanej książki co ponoć udanych „Pamiętników Wampirów” na które też od dłuższego czasu poluję.

Podsumowując – nie polecam. Jeżeli ktoś lubi czytać 48754960585 to samo tylko w innej oprawie to powinien sięgnąć po tą książkę.

P.S Chyba jednak dopadnę „Naznaczoną„, na którą poluję bardzo zaciekle.

Opublikowano To co tak na prawdę nie ma znaczenia! | Dodaj komentarz