10 rzeczy, których „nie” lubię – kolejne zaproszenie = 4 wpis dnia dzisiejszego.

A jednak dałam się namówić na kolejny wpis. Tym razem będzie to 10 rzeczy, których „nie”lubię. No to Goł :

1. Barszcz biały – na samą myśl robi mi się nie dobrze. Jest tylko jeden dzień w roku, w którym zmuszona jestem go jeść (Wigilia). Normalnie jak bym miała głodować cały dzień to bym tego nie zjadła.

2.  Kłamstwa, obłudy, lizidupstwa… – brzydzę się ludźmi, którzy dla pozoru są słitaśnie mili. Ja tam wolę powiedzieć komuś prawdę nawet gdyby miało to się skończyć konfliktem.

3. Laleczek Barbie – nie mam na myśli tych plastikowych, niby idealnych wzorów kobiety idealnej, ale dziewczyn które do złudzenia chcą się do nich upodobnić. Ciekawe czy gdyby Lalka Barbie umiała gadać dalej uważana była by za taki  ideał :D Moim zdaniem zdecydowanie NIE:D

4. Materialistek / Materialistów – a i na takich w życiu trafiłam. Co gorsza w moim otoczeniu jest ich o wiele za wielu.

5. Paris Hilton – musiałam o niej wspomnieć bo to jedna z nielicznych celebrytek, która przyprawia mnie o białą gorączkę. Prawdziwy przykład typowej blondynki z kawałów.

6. Telefonów dotykowych – został mi taki uraz po nabyciu SA. Chyba mi tak już zostanie.

7.  Znarcyziałych facetów – wspomnę o tym albowiem mimo wszystko i takich wciąż spotykam na swojej drodze. Normalnie się w środku przekręcam jak gadam z takim facetem co to uważa, że jest chodzącym ideałem co wiąże się z tym, że każda kobieta będzie jego. Kiedyś miałam taką zabawną sytuację – facet z lusterkiem pudrujący się w publicznej toalecie. :D Sam ten widok mnie przeraził. Co gorsza to nie zakończyło się tylko spojrzeniem :D
On – Nie ma to jak dobrze wyglądający, przystojny facet wprowadzający w zakłopotanie piękna, nieznajomą Panią :)
Ja – Nie ma to jak bazylowaty narcyz z mniemaniem o sobie większym od własnego mózgu :D <szydera>

8. Jaskrawych kolorów – z drogówką mi się kojarzą. A drogówka kojarzy mi się z brudasami i nierobami.

9. Prasowanie – najgorsze co mógł wymyślić człowiek.

10. Swojego nosa – jeden z wielu moich kompleksów. Nie słyszałam nic złego nigdy na jego temat, ale mimo wszystko coś mi w nim nie pasuje.

Kurczę to było bardziej wyczerpujące niż to wcześniejsze pytanie.  Jest wiele rzeczy, których nie toleruję i nie za bardzo mogłam się zdecydować co wybrać i umieścić na tej zaszczytnej liście.    Jutro będzie wpis o „Moich 10 wadach” :) Może być ciekawie. :D

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii To co tak na prawdę nie ma znaczenia!. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „10 rzeczy, których „nie” lubię – kolejne zaproszenie = 4 wpis dnia dzisiejszego.

  1. Ola pisze:

    hehe zapomniałaś jeszcze o czekoladzie :D bodajże z orzechami :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s